Wpisz login i hasło, następnie kliknij zaloguj się.

Kliknij zarejestruj się by założyć konto na doop.pl




Interviews
Forum
Ateliers
Articles
Our artists
Events
Publication

Paulski www.paulskiart.com– Student from university of Westminster (commercial music BA). Artist VJ and abstract slides designer. So what are SLIDES then?

Ice Cube Tupac Karnawał Storczyk tulipany Niezapominajki
ten opis mnie rozwala ,.Opis: Obraz inspirowany naturą,...
...tej autorce już wyglaszałem peany , ale mogę dołożyć...
...prawie jak tegoroczna zima....

Art gallery, paintings, sculpulture, free archive for every one.

Outstanding
Painting and Graphick
Stained glass
Sculpture
Other
PC Graphick
 
Inform about news:
 
 
Art Gallery - paintings, sculpulture.

Art Gallery promote
young artist. Give
no limited access to
put your paintings,
sculpulture in
our website.
We give you
free website aswell.
www.
YourName.doop.com
 
PRZY PRACY NAD TALENTEM
 

PRZY PRACY NAD TALENTEM



Interview with:

Anna Chaberek

(Data: 2010-03-13 15:22:58)


Wywiad z Anną Chaberek



 

Jan Wieczorek / Najbardziej charakterystyczną cechą Twojego malarstwa jest atmosfera bajkowości, jeśli wziąć pod uwagę Pani pseudonim artystyczny, narzuca się pytanie o inspiracje czyżby genezą był  świat baśni 1001 nocy?
Anna Chaberek / W dzieciństwie moja półka uginała się od sterty pięknie ilustrowanych bajek i baśni. Wśród nich chętnie sięgałam po ulubiony zbiór opowiadań arabskich. Fascynował mnie świat przygód Sindbada, Alladyna, Dżinów, a egzotyka stanowi dla mnie inspirację po dziś dzień. Natomiast pseudonim Szeherezady został nadany przez pewną starszą jakże ciekawą osobistość. Na koniec plenerowej rozmowy ów dziadek nawiązał do głównej bohaterki z baśni, twierdząc, że bardzo mu ją przypominam. I tak już zostało.



JW/ Jak sama piszesz, przygoda z malarstwem zaczęła się w Twoim przypadku bardzo wcześnie. Czy pamiętasz ten moment, co wówczas czułaś, co malowałaś i jak w tym czasie to wszystko wychodziło?
Anna Chaberek / Maluję od trzeciego roku życia. Mama do tej pory zachowała moje pierwsze koślawe bohomazy w celach pamiątkowych. Dokładnie nie pamiętam owego momentu, „od zawsze” wiedziałam jaką drogę obiorę w dorosłym życiu. Choć gdy tak się zastanawiam, był jeden kulminacyjny moment, który po części odmienił wszystko. Zanim przystąpiłam do egzaminów w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych zdobywałam zawód w salonie fryzjerskim. Koleżanka z kółka plastycznego pochwaliła się egzaminami w Zielonej Górze. Może poniekąd z zazdrości i dodatkowej motywacji postanowiłam wypróbować własnych umiejętności.


JW/ Zauważyłem, że twoje obrazy działają na uczucia, intuicyjnie czuję, że kiedy malujesz podchodzisz do tego jak byś pisała wiersze, impresje…?
Anna Chaberek / Chwilo trwaj! Maluję wrażeniowo, bez dłuższego zastanawiania się. Uchwycić w ramach samą esencję na przykład poranną mgłę, ciepłe światło, zmrok czy rzecz piękną. - Niechętnie interpretuje swoje obrazy. Pamiętam na trzecim roku studiów malowałam dość ekspresywnie. W trakcie korekty dla dobra kompozycji zasugerowałam profesorowi, aby odwrócić obraz do góry nogami. Nic dodać nic ująć, na tym etapie zakończyłam owe dzieło.

„Kocie miasteczko”

JW/ Twoje prace są urokliwe, pełne pozytywnej aury, dobrane kolorystycznie i zaakcentowane oryginalną ornamentyką czy Twoje malarstwo znajduje uznanie u nabywców?
Anna Chaberek / Proszę nie odebrać tego jako przechwałkę, ale myślę, że tak. Świadczą o tym liczne zamówienia. I choć z zainteresowaniem wysłucham krytyczną stronę, częściej dobiegają do mnie pozytywne opinie.
Niewątpliwie największym zainteresowaniem cieszy się malarstwo w bajkowym wydaniu. Był moment w moim życiu gdzie ze względów finansowych realizowałam każde zamówienie, począwszy od cukierkowego obrazka ściskającego za serce, kolejny portrecik rodzinny typu ”u cioci na imieninach”, do pracochłonnych kopii Malczewskiego czy Fałata. Obecnie sytuacja uległa zmianie, z licznym dorobkiem artystycznym przedstawiam portfolio i odbiorca woli zakupić coś mojego.


JW/ Motywy przedstawień, które zaprezentowałaś w Galerii Doop.pl, można podzielić na wiele cykli, które z nich jako Autorka uważasz za najbardziej udane i dlaczego?
Anna Chaberek / To prawda, lubię eksperymentować i bawić się fakturą farb kryjących. W moim uznaniu z zaprezentowanych prac chciałabym wyróżnić cykl wyobrażeniowych pejzaży. Metaforyczne, wyciszone, w większości oddzielone linią symbolizująca przejście ziemi do nieba. Mimo swej prostoty, spędziłam nad nimi najwięcej czasu, czerpiąc przyjemność tworzenia. Cykl składał się z 18-stu sztuk. W Galerii Doop można zobaczyć niespełna połowę. Wszystkie obrazy dyplomowe w ciągu miesiąca zostały sprzedane na pniu, tak, więc zainwestowany materiał artystyczny zwrócił się z nawiązką.

 
JW/ Obraz pt.: „Rybki” nasuwa mi skojarzenia z Witkacym, natomiast praca, pt.: „Dzień Dobry Pani Wróbel” z Gustawem Courbetem, a to przez analogie tytułu: „Bojour, Monsieur Courbet!” – Zapytam wprost jakich malarzy cenisz i za co?
 Anna Chaberek / Nie! Jedyną rzeczą wspólną tych trzech tytułów to autoportret. Rybki to dzieło inspiracji z wyspy Mauritius, a druga praca stanowi projekt na konkurs pt. „ Autoportret inspirowany twórczością dowolnego artysty” w tym przypadku - Alfonsa Muchy. Dany obraz nie zdążyłam wysłać na konkurs, znajoma w trakcie oglądania prac zaoferowała zachęcającą cenę i bez namysłu malunek sprzedałam. - Od czasów szkolnych podziwiałam Rembrandta i Vermeera za efekty świetlne i spokój. Temperament malarski Turnera też stanowił dla mnie wielką inspirację. Z wielką przyjemnością oglądałam albumy z kopiami angielskiego Bractwa Prerafaelitów. Tematycznie może lekko wzniosłe, ale moje anielice bazują na podobnych klimatach. Ze współczesnych malarzy nadal śledzę twórczość beztytułowych instalacjach Leona Tarasewicza i poczucie nieskończoności w pejzażowych ujęciach Stanisława Kortyki.


JW/ Jaką jesteś Osobą na co dzień, czy twój charakter artystyczny pomaga czy przeszkadza w życiu? - Jak odbierają Twoją Osobę znajomi i bliscy?
Anna Chaberek / Większość swoich znajomych mogę zaliczyć do grona artystycznego, więc jak to bywa i między nami artystami bywają spięcia.
 Trudno oceniać samego siebie, zamiast przedstawiać swoją osóbkę z jak najlepszej strony „dam nogę” i przejdę dalej.


JW/ Malowanie z wyobraźni (Pejzaże Wyobrażeniowe), muszę powiedzieć robią na mnie duże wrażenie. W niektórych przedstawieniach jesteś bardzo oszczędna w ekspozycji. Odbiorca mentalnie musi nieco dopowiedzieć; jak ujęłabyś pod względem warsztatu i formy ten cykl, jakiemu kierunkowi w sztuce byś go przypisała?




                                                                                             „Moje Pejzaże”
Anna Chaberek / Bardzo mi pochlebia, że zwrócił Pan uwagę na ten cykl. Jak większość artystów, o ile mogę nazwać siebie artystką po dziesięcioletniej nauce twórczej, intensywnego klęczenia z ołówkiem nad studium postaci, przerabiania martwych natur na różne warianty w pewnym momencie zaczęłam upraszczać i interpretować po swojemu. Główną uwagę skupiłam na dobranej kompozycji, budowanej na podstawie tonacji barw. Myślę, że takie wyciszenie, odnalezienie własnego ‘sacrum’ było mi potrzebne. Utwierdzona w przekonaniu, że idę własną drogą nie podpiszę się pod żadnym kierunkiem. Moje pejzaże mogę porównać do jednego artysty.  W malarstwie wrażenie pozostawiał, a unikał dosłowności, a że chwilowo mieszkam na Wyspach Brytyjskich przywołam tutaj twórczość Potworowskiego.


JW/ Jeśli chodzi o bajkową architekturę, pojawiają się w tytułach nazwy takich miast jak: Praga, Bolesławiec, Wrocław, Szprotawa. - Masz jakieś ulubione miejsce, w którym czujesz się jak w bajce, swój Drohobycz tak jak Bruno Schulz?


Anna Chaberek / Zawsze byłam przekonana, że to Praga, tak niedawno zwiedzając miasto Chester w północnej Anglii zmieniłam zdanie. Kilka ulic zachowało się w starym rzymskim stylu, spacerując po centrum można poczuć się naprawdę całkiem miło.


JW/ Cykl Chabry rozumiem dopowiada, to Kim Jesteś, ale oprócz tej subtelnej ekspozycji kobiecości, posiadasz kilka portretów w tym i autoportrety z charakterem czy podwojone wizerunki swojej twarzy. Psychologicznie jak byś to zakwalifikowała?

     
                                                                                                                           Prom do Szwecji
Anna Chaberek / „Każdy ma dwie twarze i dwa powody by być z siebie dumnym”. To, jak  odbicie w lustrze, nigdy tak do końca siebie nie znamy. Zdarzają się sytuacje, gdy jesteśmy zdziwieni naszym zachowaniem (...)


JW/ Jeśli można zadam pytanie natury duchowo-ideologicznej, ponieważ zauważyłem, że oscylujesz koło tej tematyki: przedstawienia aniołów, góra Synaj, czy w Twoim wypadku, są to uświadomione przekazy czy może ornamenty malarskie popularnych tematów występujących w sztuce?


Anna Chaberek / Religia odgrywała bardzo ważną rolę w domu rodzinnym, a w duszpasterstwie akademickim często poruszaliśmy owe tematy. W szufladzie posiadam wiele ilustracji, szkiców nawiązujących do tekstów z Pisma Świętego, w większości nie eksponowane, należą tylko do mnie.

JW/ Co chciałabyś w życiu osiągnąć, czego doświadczyć, ująć, wziąć od życia lub dać innym od siebie?
Anna Chaberek / - Hm? Moja droga artystyczna kręta, ale dotarłam do celu. Myślę, że to, o czym marzyłam w większości się spełniło. Teraz spełniam się jako mama i dobrze mi z tym. Czytam bajki, śpiewam, tańczę, wymyślam nowe zabawy odkrywając świat dzieciństwa na nowo.




JW/ Wydaje mi się, że Twoje obrazy znakomicie mogłyby współgrać z literaturą dla dzieci. Zwierzęta – koty, które „malujesz mogłyby zainspirować nie jednego pisarza do napisania jakiejś bajki dla dzieci. Czy nie próbowałaś nawiązać kontaktu z osobami piszącymi książki i wejść z nimi we współpracę?
Anna Chaberek / Kilka osób zwróciło się do mnie..)z prośbą o wykonanie stron tytułowych do książek i tomików wierszy. Niemniej od czterech lat współpracuję z galerią artystyczną w Melbourne w Australii. Galeria utrzymana jest w stylu bajkowym, a właścicielka chętnie zamawia bajkowe miasteczka. Pozdrowienia dla Margaret!

„Kamieniczki w Bajce”
JW/ Jesteś plastycznym samoukiem czy raczej osobą, która od dziecka, krok po kroku rozwija swoje umiejętności?
Anna Chaberek / Zdecydowanie druga część zdania.

    
                                                                                „Projekt”

JW/ Nie wiem czy, to są twoje eksperymenty – chodzi mi o szkice abstrakcyjne, industrialne przedstawienia fabryk. Skąd ten impuls?
Anna Chaberek / Pamiętam jak dziś, są to poszukiwania malarskie, dokładnie z trzeciego roku studiów na ASP. Za akademikiem znajdowała się stara fabryka, często ukradkiem brałam udział w plenerach fotograficznych. Raz nawet oberwałam od ochroniarza, a że mieliśmy wspólnego znajomego rzeźbiarza, to zwiedzanie terenu zabronionego uszło mi płazem.
Szybko jednak porzuciłam ten temat, gdy ujrzałam, że kolega z wyższej klasy wałkuje podobne klimaty.

        
                                                                                                                             „Synaj”

JW/ - ”Z prochu powstałeś”, taki jest tytuł jednej z twoich prac. Spytam więc czy zagadnienia ostateczne przerażają Ciebie czy raczej, masz za sobą czas odpowiedzi na temat, co później, kiedy już wszystko się wyżyje, osiągnie lub nie osiągnie?
Anna Chaberek / Nie zastanawiam się nad dniem wczorajszym, wolę dziś. Czasami tylko powracam do wspomnień... - W Apokalipsie znajduje się wiele symboliki, chyba jej nie rozumiem. Za to przeraża mnie przedstawienie tematu i sylwetki postaci w obrazie Memlinga
„Sąd Ostateczny”.


JW/ Kogo cenisz, kto jest dla Ciebie autorytetem, na jakich płaszczyznach drugi człowiek potrafi Tobie najbardziej zaimponować, pomóc, itd.?
Anna Chaberek / Nie będę oryginalna - Jan Paweł II i Mama. O pomoc i radę proszę rzadko, taki ze mnie typ Zosi – Samosi.

JW/ - Czerwone Krzesło, bardzo piękny obraz, czy jest jakiś ukryty kod odczytania tej pracy czy jest to raczej ekspozycja zwinności Twojego warsztatu?

      
                                                                         „Czerwone krzesło”

Anna Chaberek / Pamiętam jak dziś. Co tydzień chodziłam ze współlokatorką po pokojach i zbierałyśmy eksponaty do martwej natury.


Czerwone Krzesło jest  jedną z kolejnych prac licealnych wykonanych na zaliczenie.
JW/ Powrócę do okresu dzieciństwa, który jest jak sen przed dorosłością. Jak zestawiasz swoje dzieciństwo z tym, czego doświadczają obecnie dzieci?
Anna Chaberek / Cieszę się, że w dzieciństwie nie posiadam komputera, a ekran telewizyjny odbierał ładnie, tylko wtedy, gdy na zewnątrz pięknie świeciło słońce. Liczne audycje radiowe, rzutniki na ścianę, słuchanie płyt pobudzały moją wyobraźnię, a nawet, jeśli zaczęło śnieżyć, trzeszczeć lub zgasł prąd, chętnie dopowiadałam swoją własną wymyśloną historię. - Obecnie w mediach dominują obrazy i treści przepełnione przemocą. To pobudza lęk i agresję – czyli emocje, z którymi dzieciaki nie potrafią sobie poradzić. Nie mniej trochę mi żal, że mojej córki nie będzie budzić kogut przy otwartym oknie, że nie będzie ona skakać po przyczepie pełnej ziarna pszenicy lub siana, że nie zrobi dziesiątej huśtawki na drzewie ze sznurka  na snopki... Mieszkamy w mieście, gdzie reklama i media atakują z każdej strony.

 
                                                                                                 
„Góra”

JW/ „Góra” intrygujący obraz, bliski prawie, że wirtualnego świata, a zarazem symboliczny. Teoretycy bajek Piotr Bogatyriew i Roman Jakobson twierdzili, że w bajkowych, symbolach kryje się prawda o rzeczywistym świecie. Co kryje się pod pistacją Twoich najbardziej oddziałujących na myślenie obrazów?
Anna Chaberek / Fakt, przytoczony obraz metaforyczny zresztą, nawiązuje do pojęcia nicości i wszechświata. Jak czytamy na początku była nicość, wielokrotnie zastanawiam się, w jaki sposób z nicości mógł powstać wszechświat? W innych światach przed powstaniem naszego wszechświata, może już coś istniało? Interpretować można na różne sposoby, w tej kwestii szerokie pole do popisu mogą mieć kosmolodzy.


JW/ Jakie jest przesłanie, tych złożoności?
Anna Chaberek / W swoich wyciszonych pejzażach szczególną uwagę zwracam na kompozycję i kolor - oddzielająca linia symbolizuje przejście... interpretację pozostawiam już tylko odbiorcom.  

 
                                                                                                                    „Pejzaż wyobrażeniowy”

JW/ Gdybyś miała możliwość zorganizowania warsztatów malarskich dla dzieci, czy zdecydowałabyś się na to wyzwanie? - W ocenach wielu nauczycieli plastyki dzieciom należy narzucać tematy, aby mogły szybko się rozwijać, co taka Osoba jak Ty miałaby do zaproponowania artystom, którzy zaczynają malować od kołyski?

 
                                                                                                                                                                                   „W Bajce”
Anna Chaberek / Z organizowaniem zajęć dla dzieci miałam już styczność wielokrotnie. Po ukończeniu PLSP jako instruktor plastyk prowadziłam zajęcia plastyczne dla grupy przedszkolnej i młodzieżowej, a w ramach kursu pedagogicznego odrabiałam staż w artystycznej szkole.  Wiadomo przedział wiekowy jest ważny. Szczególną uwagę zwracałam na materiał w jakim pracowaliśmy z daną grupą i narzuconą tematykę. - Z młodzieżą gimnazjalną najczęściej poruszałam różne zagadnienia, typu perspektywa, gama kolorystyczna, tonacje ciepłe, zimne itp. W takim okresie wiekowym najlepiej współpracowało się w plenerach. Z maluszkami, dziećmi, które zaczynają od podstaw przede wszystkich staram się zachęcić je do tworzenia w jak najciekawszy sposób. Przykładowo można im opowiedzieć barwną historyjkę, wzbogacić ją pokazem slajdowym, a na koniec dzieci same dopowiadają na przygotowanych już wcześniej kartkach, to, co same sobie wymyślą. Szkraby posiadają niezwykłą fantazję, wystarczy tylko stworzyć im do tego odpowiednie warunki i pozwolić działać. Warto pokazać różne formy technikowe typu: wydzieranie, przyklejanie, modelowanie, aby tym bardziej pobudzić wyobraźnię. To bardzo ciekawe, że dzieci dysponują uboższymi materiałami niż my w świecie dorosłych, a jednak potrafią stworzyć coś z niczego i nas zaskoczyć... - To tylko dwa wymienione sposoby, ale możliwości jest tysiąc.


 Z moja roczną córeczką, zaczęliśmy wspólnie przygodę twórczą od podawania kredki, a teraz bez pytania sama już mi je podbiera.

Bardzo Dziękujemy za Udzielony Wywiad i zapraszamy do

 

Lub na forum
Galeria Dopp.pl


 
Startuj DOOP.PL | Dodaj do ulubionych | Poleć nas znajomym | Kontakt | Regulamin | Pomoc
Wszystkie prawa zastrzeżone przez doop.pl©