Wpisz login i hasło, następnie kliknij zaloguj się.

Kliknij zarejestruj się by założyć konto na doop.pl




Interviews
Forum
Ateliers
Articles
Our artists
Events
Publication

Paulski www.paulskiart.com– Student from university of Westminster (commercial music BA). Artist VJ and abstract slides designer. So what are SLIDES then?

Ice Cube Tupac Karnawał Storczyk tulipany Niezapominajki
ten opis mnie rozwala ,.Opis: Obraz inspirowany naturą,...
...tej autorce już wyglaszałem peany , ale mogę dołożyć...
...prawie jak tegoroczna zima....

Art gallery, paintings, sculpulture, free archive for every one.

Outstanding
Painting and Graphick
Stained glass
Sculpture
Other
PC Graphick
 
Inform about news:
 
 
Art Gallery - paintings, sculpulture.

Art Gallery promote
young artist. Give
no limited access to
put your paintings,
sculpulture in
our website.
We give you
free website aswell.
www.
YourName.doop.com
 
NAMALOWAłABYM WIELKą TłUSTą śWINKę śMIEJąCą SIę Z TRZODY LUDZI SIEJąCYCH PANIKę........
 

NAMALOWAłABYM WIELKą TłUSTą śWINKę śMIEJąCą SIę Z TRZODY LUDZI SIEJąCYCH PANIKę........



Interview with:

Weber Paulina

(Data: 2009-11-14 20:42:54)


Paulina Weber





J.W. - Jesteś jedną z tych Artystek, która bierze świat pod lupę, a nawet pod mikroskop skąd wzięła się u Ciebie chęć dogłębnej analizy?


Paulina Weber - To analityczna droga poznania świata, jego sekwencja tkwi w prostocie, w najdrobniejszych formach. Jeśli chcesz coś zrozumieć, zacznij od początku. To nawiązanie do minimalizmu, teorii Bauhausu, podstaw, które trzeba przyswoić. Fascynuje mnie świat mikrobiologii, pozornie nieobecny wśród nas, niewidoczny gołym okiem. Zdaje się być mroczny i tajemniczy. Wszystkie ciała składają się z atomów, mikroorganizmów, które w wielkiej symbiozie i organizacji tworzą nasz makro świat.




J.W - Archetypy i strukturalizm, antropologia kulturowa czy teorie C.Levi-Straussa i jego poglądy o strukturalizmie kulturowym (antropologia) w jakiś sposób zaważyły na tę fragmentaryzację poszczególnych dzieł, które przedstawiasz, szczególnie myślę o pracach z cyklu „Arche”, ale nie tylko?


Paulina Weber - Dlaczego Arche? Z fascynacji archeologią, antropologią, początkiem. Dokonuję jakiejś analizy rzeczywistości zderzając ze sobą poszczególne elementy. Sięgając do archetypów łatwo jest zdemaskować współczesne trendy. Prehistoryczni dali początek symbolice, ich obrazowanie świata w całości inspirowane było naturą. Naturą, która ożywia, smaga i zabija. Zderzenie systemów wartości prehistorycznego świata, i dzisiejszego to fascynujące zjawisko.



J.W. - Niegdyś weszliśmy w polemikę na temat tego, jaka jest współczesna rola kobiety, w swoich pracach pragniesz zwrócić uwagę, że Współczesne Kobiety wyrwały się z pewnych szablonów, jakiego rodzaju zmiany według Ciebie napawają optymizmem, a co należałoby jeszcze zmienić, jeśli chodzi o rolę kobiet w polskim społeczeństwie?


Paulina Weber - Uzależnienie finansowe, brak perspektyw, demotywacja w rodzinie... patriarchat? Oczywiście możemy mówić jak jest źle w polskim społeczeństwie, jednak wszystko jest do zrobienia, jeśli tylko kobiety zamiast poświęcać się bezdennie roli kury domowej, wyedukują się i zadbają o siebie same. Niezależność to podstawa, trochę wiary, chęci i ambicji. Kobieta prehistoryczna- Matka- opiekunka domowego ogniska, dziś kobiety powoli wychodzą spod stołu, zabierają głos, sięgają po wyższe stanowiska. Co prawda nie przychodzi to łatwo, trudno uciec przed stereotypami. Kobieta kierowca nie ma prawa popełnić błędu- wiadomo, baba kieruje...



J.W. - Jaki jest Twój stosunek, do życia, w swoich pracach podejmujesz tematy „organiczne” dotyczące ludzkiej powłoki (skóra), tkanki, kościec, czy poza „budulcem” przekazujesz w tych pracach coś jeszcze?


Paulina Weber - Moje diagramy są ekologiczne, są zabawą w logikę, porównania. W każdym zestawieniu tkwi moja opinia na dany temat, jeśli zestawiam rytmy architektury współczesnej z tkanką organiczną wiadomo, że promuję/popieram przyszłość architektury organicznej i życzę metropolii, wyzwolenia ze smogu, betonu i śmieci. Całość to hasło: powrót do początku, powrót do natury, powrót do siebie samego. Znajdźmy w sobie to, co szczere i wprowadźmy to w życie. Bo droga, jaką wybrał świat (globalne ocieplenie, ogromne zanieczyszczenie powietrza, klęski ekologiczne itp.) wiedzie do zagłady. Natura to religia, prawda. Prace powstają w formacie małych kwadratów, tworząc analogię, razem duży organizm, większy kwadrat. Kwadraciki ułożone są przeze mnie, wyrażając mój pogląd, jednak podczas ekspozycji zachęcam odbiorcę do interakcji, do ułożenia kwadratów według własnego pomysłu. W ten sposób za pomocą obrazu można się komunikować, wyrażać poglądy, obrazować postawy.


J.W. - Rozumiem, że obecnie terminujesz rozwijasz się na uczelni artystycznej, czy łatwo jest takiej osobie jak Ty odnaleźć się wśród zwyczajowych narracji malarskich?


Paulina Weber - W chwili obecnej studiuję Sztukę Mediów. Wiadomo są spięcia, jestem już nieco ukierunkowana. Na szczęście mam kompetentnych profesorów. Szanujemy się. Jestem otwarta na nowości, z drugiej strony przymykam oko na wałkowanie martwej natury.


J.W. - Twój dyplom Zestawienie 4 obrazów techn. mieszana, drewno. Zderzenie architektury starej i nowej w jednej przestrzeni miejskiej. Wyznacza niejako styl Twojej twórczości zestawianie faktur..., czego szukasz w tych zestawieniach, co pragniesz uzmysłowić odbiorcy?



Paulina Weber - Pracuję zwyczajowo na drewnie, więc znamię ekologii i organicznego łyka towarzyszy wypowiedzi. Zderzenie architektury nowoczesnej/szklanej, ze starą w przestrzeni miejskiej mówi o zmianie, która powoli zachodzi wokół nas. Szklane domy wyrastają jak grzyby wśród architektury PRL-u lub dekoracyjnych kamieniczek zeszłowiecznych. Nowe budownictwo nacechowane światłem, logiką konstrukcji kontra jakże klimatyczne ale niefunkcjonalne, ciasne uliczki. Oczywiście struktura samego budulca wyrażona została odpowiednim użyciem mediów. Na dyplom składał się także cykl zdjęć, rysunków, grafik komputerowych zderzających organiczne struktury. Przywodzi to na myśl bliskość ciała ludzkiego i architektury (poza fizycznym podobieństwem architektury organicznej, również jej logiczna konstrukcja wzorowana na doskonałej funkcjonalności komórek, narządów organizmów żywych).


J.W. - Z tytułów Twoich prac: Mikroarchitektura, Sklepienie Niebieskie, Bioarchitektura, Przenikanie..., Wnioskuję, że masz wiele innych zainteresowań?



Paulina Weber - Właściwie to czytuję Fokusa i wciąga mnie bardziej niż super bestsellery powieściopisarzy. Moja miłość do nauki jest czysto platoniczna, skupiam się na faktach, które dotyczą środowiska naturalnego/ społeczeństwa. Nie śledzę nauki dla niej samej. Ze względu na szeroki krąg zainteresowań miewam problemy ze skupieniem się na konkrecie. Przekaz w pracach powinien być czysty, szczery. I oczywiście POWINIEN BYĆ. Bo i tak bywa, że go zabraknie i zaś forma wygrywa nad treścią.



J.W. - Co myślisz o polityce, czy widzisz w niej miejsce dla kobiet?



Paulina Weber - Nie śledzę sceny politycznej, czasem tylko jakiś skandal bądź masowa manipulacja dociera do mnie ze świata mediów. Faktem stoi ignorancja kobiet w biznesie, polityce. Wszędzie widzę miejsce dla kobiet. Kobieta to też człowiek. Widzę miejsce dla kobiet również w parlamencie, na stołku prezydenckim, profesorskim, maszynisty, kierowcy itd. Kobiety mogłyby zrobić dużo dobrego na tym świecie. Uczynić go sprawiedliwszym, zrównoważonym, bezpieczniejszym. Kobiety rzadziej paradują z karabinem po ulicach miast polując na syndromy życia... Nie pozostają tak obojętne na głód, ból, niedole innych. Oczywiście generalizuję... Nie, nie jestem feministką, nie popadam w skrajności. Wielu mężczyzn popiera moje zdanie na ten temat.


J.W. - Polska, to dziwny kraj hipokryzja i zacofanie światopoglądowe nadal w ogromnej mierze przeszkadzają być tu w pełni sobą. Czy z racji tego, że jesteś Kobietą i do tego jeszcze artystką mającą swoje zdanie napotykasz na jakieś wykwity nietolerancji?

/Arche/

 


Paulina Weber - Spotykam się raczej z niewinnym niezrozumieniem moich prac, z oporem/opozycją- nie. Tekstem przybliżam więc odbiorcy sens moich działań. Nie poruszam tematów społecznych drażliwych w swoich pracach jak na razie surowej krytyce się wywinęłam. Zwykle łączę media, wypowiadając się za pomocą fotografii, montażu, rysunku, malarstwa, druku i innych; może to być solą w oku dla zwolenników „czystej sztuki”.


J.W. - Jaki jest twój pogląd na rozmaite ingerencje organizacji religijnych w świecki kształt polskiego państwa, przykładowo w kwestie związane z odbieraniem wolności kobietom do decydowania o swoim życiu seksualnym?


Paulina Weber - Kościół stanowi opozycję dla wolności, rozwoju. Ich wtrącanie się do kwestii aborcji, nazywanie „zboczeńcami” homoseksualistów jest w zasadzie żenujące. Kościół nie powinien ingerować w postęp nauki, w politykę. Państwo powinno być niezależne od Kościoła. Niestety w Polsce jest jak jest.


J.W. - Jaki jest Twój pogląd, na temat celibatu, który stanowi doktrynę w Kościele Powszechnym?


Paulina Weber - Dobrze, że nie wszyscy są święci, bo doprowadziłoby to do wymarcia gatunku. Zaprzeczają naturze. Jawny fałsz, hipokryzja. Zabawa w „nie jesteśmy ludźmi”, nie mamy potrzeb seksualnych, nie mamy układu rozrodczego a ciało ludzkie jest nam obce. To jakieś szaleństwo... Na szczęście nikt go nie przestrzega.


/Qvartet/

 


J.W. - Pierwsza rzecz, jaką w życiu podjęłaś w twórczym uniesieniu to?


Paulina Weber - Rysunkiem zajmowałam się niemal od zawsze. Trudno ustalić jakiś czas, rysowałam odkąd tylko pamiętam. W liceum rozwinęłam swój warsztat, zaczęłam kombinować. Dużą inspiracją i motorem do pracy była dla mnie muzyka. Fascynacja Norwegią przyczyniła się do zainteresowania naturą, krajobrazem, sztuką. Powstawały całe cykle w ołówku „Fra Lofoten”. Ten okres uważam za mozolny i nieśmiały początek drogi do „dzisiaj”.

   /Rytmy/
J.W. - Czy postmodernizm, wzmożona konsumpcja i życie wedle nowych przewartościowań w podstawowych dziedzinach życia, takich jak miłość, cele, rozwój człowieka daje według Ciebie ludzkości pole do popisu czy raczej można mówić o kryzysie społeczeństwa globalnego?


Paulina Weber - Hasła Miłość, Cel, są wśród innych indywidualną kwestią do rozpatrzenia dla każdego wedle własnej moralności, potrzeb. Świat zmienia się nieustannie, my również powinniśmy się rozwijać, przewartościowywać, oczyszczać. Pozwala to na budowanie własnego wnętrza, systemu znaczeń w zgodzie z własną moralnością. Wybór własnej drogi, pozostanie jej wiernym, wymaga pewnej walki (często również ze sobą samym), siły charakteru. Świat stał się komercyjny, racjonalny, obnażony, nie jest łatwo pozostawać obojętnym na zmiany.


J.W. - Jacy ludzie wywarli na Ciebie szczególny wpływ; myślę o bliskich, autorytetach, artystach, ideologach?


Paulina Weber - Starszej siostrze zawdzięczam równowagę. Ważny element mojej twórczości. Bardzo duży wpływ na mój rozwój miał/ ma profesor W. Szymański. Przez ostatnie lata wspólnych zajęć pomógł mi się określić, wykształcić postawę artystyczną. Nauczył mnie kodować myśli w pracę jaką wykonuję. Kluczowy dla mnie pozostaje dorobek Bauhausu, nauki Paula Klee, Kandyńskiego, minimalizm i teoria architektury. Dużo do myślenia dają mi filmy Larsa von Triera. Jego obrazowanie natury, również ludzkiej.


J.W. - Przestrzeń Zamknięta, to Twoim zdaniem?

 /Przestrzen zamknieta/


Paulina Weber - Umysły ludzi skrajnie ideologicznych, fanatyków. Dystans ma dla mnie spore znaczenie. „NA PEWNO” nie istnieje. Niestety mało, kto zdaje sobie z tego sprawę. Ludzie wyznaczają strefy zagrożone, terytoria, zakreślają cyrklem ścisłe znaczenie swoich prawd. Jakże często się mylą...


J.W. - Twój twórczy temperament i nie tylko jest: gorący, chłodny, racjonalny, czy może raczej jesteś zgoła kimś odmiennym?




Paulina Weber - Nie używam jakiegoś mistycznego systemu znaków, tylko chemicznych wzorów, stoję na ziemi. Wyrażam w pracach emocje, trochę marzę, tworzę aktywnie. Bywam zmienna. Wszystko zależy od okoliczności, ochoty. Jednak żeby stworzyć coś dobrego, trzeba się wkurzyć! To najlepszy zasilacz.


J.W. - Czego nie znosisz w artystycznym środowisku?


Paulina Weber - Przekonania, że wiemy wszystko. Zatrzymania. Należy cały czas poszukiwać. Nie można uznać się za Artystę i spocząć na laurach, plagiatować. A wielu takich. Droga poznania jest nieskończona. Jeśli w pytaniu brzmi domysł hermetyzmu, to znajdziemy go przecież w każdym „środowisku”.


J.W. - Nowe media; niektórzy widzą w nich zagrożenie, pozbywają się z domu telewizorów, komputerów, próbują żyć jak w 19 wieku. Jak ustosunkowujesz się do tego typu postaw?


Paulina Weber - Nie mam TV w domu, radia słucham sporadycznie. Lubię decydować o filmie jaki chcę oglądać, o muzyce, którą słucham a takie materiały są rzadko dostępne w mediach lansujących gwiazdy jednego sezonu. Sama dozuję sobie informacje- ulotek nie czytam, nowinki ze świata znajduję w internecie. Świat jest zarzucony informacją, informację mamy wszędzie, nawet na odwrocie biletu PKP swego czasu. Spam w skrzynce, makulatura na klamce od mieszkania; nie popadałabym tu w jakiś ruch antymedialny, ale trzeba sobie jakoś radzić.


J.W. - Jaka jest rola Kobiet w Sztuce, jaki front powinny przyjąć kobiety, aby zerwać z utartymi stereotypami np.: Kobieta – Romantyczka – Artystka?


Paulina Weber - Powinny być sobą, obserwować i nie pozostawać obojętnymi. Zlikwidujemy jeden, przylgnie nowy stereotyp. Każde powtarzalne zachowanie, tendencja „uciera się” w społeczeństwie. Ludzie widocznie potrzebują szuflad, systemu znaczeń, by zrozumieć świat.


J.W. - Kobiety, które potrafią zaimponować, to?


Paulina Weber -Kobiety, kobiety, kobiety... Człowiek imponujący: inteligentny obserwator- analityk, umykający schematom kreator. Na tyle silny by obalić stereotypy, uwolnić ludzkie myśli. Człowiek mówiący wprost.


J.W. - Jak odbiorcy reagują na Twoje prace, do jakiej grupy ludzi zazwyczaj docierasz z tym, co robisz?

 /Zmiana/

Paulina Weber - Zwykle słyszę „Ale łaaadne. Ale o co chodzi?” Myślę, że moje zestawienia są przygodą z naturą dla wielu odbiorców. Staram się pokazać „niezwykłość” zwykłych kamieni, stworzyć sztukę z liści, struktur własnego ciała. Kawałek skóry umieszczony w gablocie wystawienniczej staje się częścią sztuki, kultury. Można zastanowić się nad tym, z czego zbudowane jest nasze własne ciało- w myśl idei „jesteś tym, co jesz”. Przybliżam odbiorcy organiczny świat, który w każdym z nas głęboko tętni, pulsuje. Chrońmy w sobie te instynkty. Uważam, że naturę da się pięknie wpleść w modernistyczny świat, dzieje się to i w designie i w architekturze. Swoisty „boom!” na ekologię, nowa moda? Bardzo słuszna, przynajmniej tą drogą dotrze do społeczeństwa. Moje prace dostępne są na stronie paulinaweber.pl, jak i w niektórych galeriach internetowych, przypuszczam, że najszerszą grupą odbiorców są studenci, młode pokolenie.


J.W. - Krótka definicja: co, to takiego sztuka i kto jest artystą?


Paulina Weber - Nader popularne dziś pytanie, kłaniają się definicje... Artysta to człowiek, który wyraża ekspresję za pomocą środków mu dostępnych. Ktoś kto ma pomysł, wiedzę i możliwości, by tworzyć swoją sztukę. Artysta kompetentny i bardziej świadomy to człowiek po wyższej szkole, taka droga edukacji z pewnością jest potrzebna dla pełnego rozwoju. Sztuka: kulinarna, walki, przetrwania... Znaczenie się rozszerza. W skrócie, to przejawy działalności artystycznej.


J.W. - Na koniec krótka symulacja: Świńska Grypa, bioarchitektura wirusa A/H1N1, jak wyglądałoby Twoje artystyczne konsylium w tej bieżącej sprawie, obrazowa diagnostyka...?


Paulina Weber - Namalowałabym wielką tłustą świnkę śmiejącą się z trzody ludzi siejących panikę i z tego chlewu nad nami, co preparują, wstrzykują, nagłaśniają... Wirusem jest strach. Najstarszym na jaki cierpią ludzie.






Mozna sie wypowiedziec zadac dodatkowe pytania Paulinie TUTAJ 


SERDECZNIE DZIĘKUJĘMY ZA ODPOWIEDZI

Galeria Artystki
http://www.paulinaweber.doop.pl







 
Startuj DOOP.PL | Dodaj do ulubionych | Poleć nas znajomym | Kontakt | Regulamin | Pomoc
Wszystkie prawa zastrzeżone przez doop.pl©