Wpisz login i hasło, następnie kliknij zaloguj się.

Kliknij zarejestruj się by założyć konto na doop.pl




Interviews
Forum
Ateliers
Articles
Our artists
Events
Publication

Paulski www.paulskiart.com– Student from university of Westminster (commercial music BA). Artist VJ and abstract slides designer. So what are SLIDES then?

Ice Cube Tupac Karnawał Storczyk tulipany Niezapominajki
ten opis mnie rozwala ,.Opis: Obraz inspirowany naturą,...
...tej autorce już wyglaszałem peany , ale mogę dołożyć...
...prawie jak tegoroczna zima....

Art gallery, paintings, sculpulture, free archive for every one.

Outstanding
Painting and Graphick
Stained glass
Sculpture
Other
PC Graphick
 
Inform about news:
 
 
Art Gallery - paintings, sculpulture.

Art Gallery promote
young artist. Give
no limited access to
put your paintings,
sculpulture in
our website.
We give you
free website aswell.
www.
YourName.doop.com
 
NAJPIERW POKOCHAłAM DRZEWA I ANIOłY....
 

NAJPIERW POKOCHAłAM DRZEWA I ANIOłY....



Interview with:

Tondys Jolanta

(Data: 2009-03-08 21:23:43)

Klaudia: Jak zaczęła się Twoja przygoda z malarstwem?


Jolanta: Banalnie - dzieckiem będąc próbowałam swoich sił we wszystkim, również w malowaniu, i to dość długo – od przedszkola do czternastego roku życia. Przyczynkiem do rozwoju mojej pasji malarskiej był album Jacka Malczewskiego. Zakochałam się w jego twórczości i miłość ta trwa nadal.

Większość zdjęć w albumie była czarno- biała, ale ten jego świat mnie zachwycił na tyle, żeby popełnić kopie dwóch obrazów – „Zatruta studnia I” i „Wspomnienie młodości”. Drugiego dzieła skopiowałam tylko połowę, tę, ze świniopasem, świnki jakoś wydawały mi się mało romantyczne :D. Kopiowanie nie jest twórcze, ale w moim wypadku było odrobinę, bo miałam przed sobą malutkie czarno-białe reprodukcje i kolory musiałam wymyślić sama.

Ojciec sprowadzał do domu różne wygrzebane w antykwariatach opracowania, min ogromną teczkę z reprodukcjami z Galerii Trietiakowskiej i od tego czasu miałam drugą miłość – drzewa Szyszkina .

Tata uwielbia akwarele Juliusza Kossaka i starał się i tę miłość zaszczepić we mnie, ale byłam oporna i odporna, a farb akwarelowych użyłam raz i zrezygnowałam twierdząc, że więcej po nie nie sięgnę.


W czasie liceum zaniechałam mojej radosnej twórczości malarskiej. Ale już podczas studiów miałam obowiązkowy rysunek i prace plenerowe i tam nabawiłam się wstrętu do malowania i rysowania architektury nad czym ubolewam, bo to dość ”chodliwa” tematyka malarska.


A potem była praca, w czasie której robiłam wyłącznie szybkie szkice odręczne, a całą resztę pracy wykonywał za mnie komputer.

Dopiero w 2006 roku, po „rozwodzie” z pracą zawodową wróciłam do malowania. Była to początkowo terapia twórcza - mogłam w pełni realizować własne wizje i tęsknoty. Oczywiście potrzebowałam jakiś wskazówek więc znalazłam kilka portali internetowych , (między innymi DOOP) na których mogłam dostać wskazówki i pomoc.



K: Czy próbowałaś innych dziedzin sztuki?


J:No pewnie . Prawie wszystkiego próbowałam dzieckiem będąc :D a i na studiach miałam jakieś dziwne przedmioty np. modelowanie przestrzenne gdzie w ruch szły pończochy i patyki ... miałam też rzeźbę i kompozycję. Nie próbowałam grafiki warsztatowej, chociaż kiedyś pewnie i tego spróbuję, bo jestem pełna podziwu oglądając cudze prace i chciałabym sprawdzić na własnej skórze „z czym to się je”



K:Jakiej muzyki słuchasz i czy wpływa ona na Twoją twórczość?


J:Muzykę lubię wieloraką, pod warunkiem, że obstawiona jestem głośnikami. Muzyka płynąca z jednego czy dwóch źródeł wydaje mi się uboższa. Najbardziej lubię jej słuchać w samochodzie, gdy jestem sama i mogę jej słuchać bardzo głośno i do tego śpiewać razem z wykonawcami, lub milcząc się w niej zagłębić. Na co dzień lubię ciszę. Nocną :). Gdy maluję - świat wokół cichnie, wyłączam się, więc muzyka nie jest moim towarzyszem.


K:Czy prace jakie malujesz są zapamiętanymi, czy masz przed sobą zdjęcia... kwiatów, zwierząt.... ?


J:A z tym to bywa różnie, czasem zafascynuje mnie jakaś fotografia, najczęściej czarno-biała. Wtedy staram się ją zapamiętać i namalować. Komputer mam w pracowni projektowej, maluję w domu, więc podglądam na „dobieg” jeśli coś zapomnę. Dlatego najczęściej moje prace, inspirowane fotkami w necie, są do nich mało podobne – raz - z uwagi na kolorystykę, - dwa – na proporcje

Jeśli maluję jakieś skomplikowane zwierzę – np. krowa, koń – nie umiem namalować z głowy, bo zawsze pogubię proporcje (kury owszem, łatwe są, koty i psa mam na co dzień ) - muszę je narysować patrząc na fotografię. Podobnie jest z portretem i aktem – jeszcze nie czuję się na siłach malować je z pamięci. Kwiaty – co innego, te i drzewa rosną w mojej głowie. Bardzo często, by namalować drzewo wystarczy mi podpatrzeć jaki ma układ gałęzi, resztę „wymyślam”.



K: Od jakiego czynnika zależy wybór techniki jaką wybierasz do malowania przyrody?


J: Od okresu, teraz już chyba będę malowała wyłącznie akwarelą, bo jest najtrudniejszą z technik malarskich jakie znam, a to mnie pociąga – im trudniej tym chętniej

 




K: Jakie jest Twoje największe marzenie, którym chciałbyś się podzielić z nami?


J: Podzielę się bo może znajdę sponsora ;-)


Odkąd pamiętam chciałam mieć takie miejsce z dala od miasta, w którym mogłabym przyjmować ludzi (darmo), ośrodek, nie tyle wczasowy ile wypoczynkowy i twórczy, całoroczny, z miejscem dla artystów i dzieci.

Moje marzenia się zmieniały z wiekiem – zaczynałam od kilkudziesięciu hektarów z polem golfowym, teraz się skurczyło do hektara, ale nadal marzy mi się wieś, najchętniej dzika wieś wśród lasów i jezior (Zachodniopomorskie sobie ukochałam) i tam kilka chałupek, pomost, pracownia garncarska, a wokoło przecudne plenery ... no i życie bez konieczności gonitwy za pieniądzem – wystarczyłoby mi tyle, by to wszystko utrzymać i utrzymać przy życiu swoją rodzinę, gości i ... zwierzęta. Bo zawsze chciałam mieć konie, kozy , koty i kury :-) No i chciałabym mieć tyle środków pieniężnych, by móc malować bez potrzeby sprzedawania, żeby zdobyć pieniądze na papier czy farbki.



K: Czy wszystkie twoje prace są tworzone z potrzeby duszy, serca , czy również czasami tworzysz szybko , chcąc stworzyć jak najwięcej np. Na sprzedaż , prezenty? Prace które tworzysz wypływają z nagłej potrzeby tworzenia , jakieś sytuacji, która cię wzruszyła ..... ?


J: Zawsze z potrzeby. Mam od pół roku zamówienie na cztery obrazy olejne, ale tematyka mi nie odpowiada i mimo braku pieniędzy nie jestem w stanie się przełamać. Być może z podobnego powodu porzuciłam pracę – nie lubię być „wykonawcą” cudzych pomysłów.

Jeśli chcę komuś podarować prezent – to też mam być zadowolona – wiem co kto lubi i co mogę mu dać, żeby był zadowolony, ale i ja mam mieć z tego przyjemność. Jeśli malując coś na prezent miałabym to robić wbrew sobie – wolę zastąpić malunek czymś innym.

Większość tematów za mną „chodzi”, siedzi i gnębi mnie od środka, czasem wiem, że nie dam rady tego namalować, ale po kilku dniach się poddaję i zaczynam malować. Jeśli efekt jest straszny – denerwuje mnie strata papieru i irytują moje braki warsztatowe. Maluję raz jeszcze, a nawet i trzeci, ale po trzecim nieudanym podejściu odkładam temat na czas jakiś, aż uznam, że wiem i umiem trochę więcej



K: Czy potrafisz spojrzeć na swoje prace obiektywnie, czy raczej masz z tym problemy ?


J: A co to znaczy obiektywnie? Mało moich dotychczasowych prac „lubię” Co do większości mam wiele uwag i zawsze kończąc jakiś obraz wiem, że gdybym malowała go jeszcze raz, to namalowałabym inaczej, lepiej, bo wiem, co i gdzie spaprałam. W malarstwie olejnym mogłam poprawiać „do bólu”, w akwareli niestety nie. Im więcej maluję tym więcej wyrzucam do pieca.



K:Jak uważasz na co jest teraz moda w sztuce i do czego ta moda zmierza ?


J:Nie mam pojęcia :-) I chyba nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo nie podporządkowuję się modom. Owszem, oglądam prace innych, ale każdą twórczość traktuję bardzo subiektywnie – jeśli rozumiem i czuję – podoba mi się, jeśli nie – nie .



K: Jacy artyści wpłynęli najbardziej na twoja wyobraźnię styl ?


J: Nie wiem czy wpłynęli – ja nie mam stylu, ale pokochałam Malczewskiego i Szyszkina :)

Może było odwrotnie – może najpierw pokochałam drzewa i anioły a potem malarzy, którzy też je kochali ?

 

TUTAJ MOZESZ ZADAC PYTANIA - SKOMENTOWAC WYWIAD 

 

GALERIA MODLISZQA




 
Startuj DOOP.PL | Dodaj do ulubionych | Poleć nas znajomym | Kontakt | Regulamin | Pomoc
Wszystkie prawa zastrzeżone przez doop.pl©