Wpisz login i hasło, następnie kliknij zaloguj się.

Kliknij zarejestruj się by założyć konto na doop.pl




Interviews
Forum
Ateliers
Articles
Our artists
Events
Publication

Chodnik - Szyb - W starym ogrodzie coś się pojawiło Senny las 2 - Tancerka -  - Akt -
Do Redakcji: czy w Polsce nie ma nikogo kto by mógł to...
Obrazy - OK. Lecz Galeria popsuta !!!
Yes,it is a pity we can not view our pictures here...

Art gallery, paintings, sculpulture, free archive for every one.

Outstanding
Painting and Graphick
Stained glass
Sculpture
Other
PC Graphick
 
Inform about news:
 
 
Art Gallery - paintings, sculpulture.

Art Gallery promote
young artist. Give
no limited access to
put your paintings,
sculpulture in
our website.
We give you
free website aswell.
www.
YourName.doop.com
 
TE CIEPłE KOLOROWE PLAMKI TO JAK POCAłUNKI ANIOłA...........
 

TE CIEPłE KOLOROWE PLAMKI TO JAK POCAłUNKI ANIOłA...........



Interview with:

Wożniak Lisowska Ewa

(Data: 2007-08-09 20:01:17)

Klaudia: Witraż to Twoja pasja, kiedy i skąd się ona u Ciebie zrodziła?

Ewa: Rzeczywiście napisałam na stronie o mnie, że witraż to moja pasja:)

Tę pasję nosiłam w sobie ukrytą najwyraźniej wiele lat, chyba od dzieciństwa. Tak, na pewno tak!

W dzieciństwie chodziłam w każdą niedzielę do sosnowieckiej katedry. To magiczne i piękne miejsce! Niektóre witraże i całą polichromię zaprojektował tam Włodzimierz Tetmajer i Henryk Uziębło w 1904-06r. Cały kościół jest nimi ozdobiony, a na witraże sponsorzy nie szczędzili pieniędzy! Są okazałe i misternej roboty.


(witr. z Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny)

Za każdym razem siadywałam w ławce pod innym witrażem i patrzyłam jak przechodzące promienie słoneczne zmieniają kolor moich włosów i dłoni :) Z ciepłych pomarańczy w krwistą czerwień, a po chwili w  szmaragdową zieleń........  Jak błękitny kolor odbity w oku oślepia, tak bardzo, że nic nie widać poza szarą magiczną mgiełką. Do tego dźwięk organów i po chwili człowiek jest...........................nie wiem gdzie???????......po drugiej stronie tęczy???:))

Te ciepłe kolorowe plamki to jak pocałunki anioła...........

A może to odziedziczyłam???? Po ojcu:)

Mój ojciec pracował w różnych hutach szkła, a potem pomagał przy budowie huty szkła w Syrii w Damaszku.  Miałam szczęście mieszkać tam z rodzicami przez pewien czas:) To niesamowite doświadczenie znaleźć się w kraju gdzie kobieta jest w pewien sposób przedmiotem i sama nie może nawet chodzić po ulicy. Państwo daje jej pewne prawa, ale rodzina egzekwuje prawa Koranu.

.....Ale do rzeczy

Jak już kiedyś przyznałam się w jakichś komentarzach najpierw skończyłam studia pedagogiczne i pracowałam, początkowo w podstawówce a potem w przedszkolu.

Najbardziej lubiłam zajęcia plastyczne zawsze szalałam z dzieciakami. Do domu wracały wymazane ale szczęśliwe.

Którejś soboty szłam z moimi chłopakami do parku na spacer i przy drodze zobaczyłam reklamę policealnej szkoły plastycznej i.......kierunek witraż!!!..............POWIEDZIAŁAM.................TO JEST TO!!!!!!......MUSZĘ TAM SIĘ ZNALEŹĆ!!

Ale wierzcie mi to nie jest takie proste, tak z dnia na dzień zwolnić się z dobrze płatnej pracy, w czasie gdy wszyscy pracy szukają i patrzą na ciebie jak na wariata:)  Dzięki  mojemu mężowi Bartkowi i jego zachętom i zapewnieniom, że "damy radę" udało mi się pokonać strach i........

To był strzał w dziesiatkę! Szkoła okazała się fantastyczna! Choć dla niej musiałam zrezygnować całkowicie z pracy, bo zajęcia odbywały się codziennie od 8-16-tej.

Nie żałowałam do tej pory tego kroku ani minuty! Szkoła zmieniła moje spojrzenie na świat:)

Teraz nie wpadam zmęczona do domu, ze stosem zeszytów i kartkówek do poprawienia i nie wrzeszczę od progu na Bartka, że pochlapał coś farbą przy malowaniu! Sama biorę pędzel i chlapię! Teraz wiem że to tak musi być i ile to sprawia radości takie brudzenie:))

.......................no i mam komu podkradać farby:)

O szkle nie wspomnę............................ u nas w domu należy uważać na czym się siada:)

K: W Twojej galerii jest duży „przestrzał” prac, począwszy od biżuterii, a skończywszy na mozaikach. Realizacja którego dzieła sprawiła Ci największą satysfakcję?

E: Lubię popróbować wszystkiego:) Z resztą, co to za różnica 1,5cm biżuteria niczym się nie różni od 1,5m witraża, tylko wielkością:)

A mozaiki są interesujące i dają dodatkowe możliwości............i są bardzo ekspresyjne.

Jeszcze nie próbowałam fussingu:)  Mam nowy piec jeszcze mnóstwo zabawy przede mną:)

Największą satysfakcję sprawiło mi malowanie mojego witraża dyplomowego "Pierroty". Tu mogłam zaszaleć na całego i bez zmartwień o koszty. Wszystkie materiały sponsorował właściciel szkoły. Zużyłam mnóstwo czerwonej i fioletowej emalii (jest najdroższą farbą bo jest przygotowana na złocie!)a  to moje ulubione kolory:)

 Eksperymentowałam z farbami jak się tylko dało; malowałam wszystkim: palcami, gąbkami, patykami, woreczkami foliowymi a nawet spryskiwaczem do  mycia szyb i miałam na to dużo czasu bo aż pół roku:)) codziennie po kilka godzin:))

K: Jakie techniki najczęściej wykorzystujesz w swojej pracy?

E: Najczęściej wykonuję przedmioty techniką Tiffanyego czyli łączenie szkła za pomocą taśm miedzianych. Metoda jest prosta i wszystko co potrzebne jest w tej chwili łatwo dostępne.

Każdy teraz właściwie może robić tą technika witraże, jeśli tylko chce. I wiele osób to robi. Niestety u większości widać braki w wykształceniu w tym zakresie. Myślę tu przede wszystkim o braku kompozycji i precyzji. Często widuję tak ciężkie i bezsensownie zakomponowane witraże, że aż serce mnie boli zwłaszcza jeśli ocenię jakie drogie materiały twórca zniszczył aby wytworzyć to swoje dzieło. Wiele osób po obejrzeniu kilkudziesięciu takich prac ma niestety potem zakodowane, że witraże to ciężkie, kiczowate gnioty:(

Muszę  wspomnieć przy okazji, że wiele złego zrobiły też witrażom dostępne w sklepach papierniczych farbki- żelki lub lakiery typu witral. Niektórzy nie potrafią teraz odróżnić prawdziwego witraża od malowanego tymi farbami.

 Zauważyłam  że ludzie wolą w tej chwili unikać malowanych witraży, bo pewnie zacieli się nie raz. Kupili "witraż" i po umyciu szkla obrazek też się zmył:( Podczas gdy pigmenty utrwalone w temp.600'C wytrzymają na szkle 500 i więcej lat.

Maluje też witraże tradycyjną techniką. Barwię szkło kolorowymi pigmentami (farbami szklarskimi; emaliami i patynami) i wygrzewam w piecu do obróbki szkła w wysokich temperaturach  tj. powyżej 600'C. Potem szkła składam w ołowiu lub techniką Tiffanyego, ale najczęściej używam obu tych technik razem.

 

K: Czym się zajmujesz poza praca artystyczna?

E: Prowadzę dom:)............... mam dziesięcioletniego syna i kochanego męża, który wysłał mnie do mojej wymarzonej szkoły i jest moim malarskim mistrzem:) Bardzo się staram dla moich chłopaków, ale czasem kiedy się zapędzę w jakimś malowaniu czy projektowaniu witraża wszystko idzie w odstawkę.  W domu panuje totalny bałagan , a w lodówce na półce poniewiera się tylko papier z masła:)

 

K: Do jakiego rodzaju artysty byś się zaliczyła, zdyscyplinowany i systematyczny czy raczej…?

E: Popadam często w bardzo skrajne stany. Od wielkiego entuzjazmu do skrajnej niechęci, od euforii do płaczu, od pracoholizmu i systematyczności po totalne lenistwo. Jestem bardzo niestała.

 

K: Twoje największe osiągniecie, niekoniecznie związane ze sztuka?

E: Następne pytanie???

 

K: Czy w sztuce witrażu występują jakieś trendy lub moda na określony sposób tworzenia?

E:Tak jak kiedyś odkrycie przez Tiffanyego metody łączenia szkła taśmami miedzianymi  usprawniło i ułatwiło pracę witrażystów,  tak teraz nowością i na topie jest fussing. Czyli stapianie ze sobą kawałków szkła.

 

K: Witraż jest ściśle uzależniony od heterogenicznego czynnika jakim jest światło. Dlatego gdzie i w jakich tonacjach powinniśmy umieszczać nasz witraż, aby wydobyć glebie barw z niego płynących?

E: Witraże rzeczywiście zmieniają kolory w zależności od oświetlenia. Rano zieleń może być chłodna i ta sama zieleń może stać się ciepła o zachodzie. Na pewno powinno się brać to pod uwagę podczas projektowania witraża, ale i całości  wystroju pomieszczenia w którym witraż ma się znaleźć.

Dobrze dobrany do wnętrza witraż może stać się piękną ozdobą, a źle dobrany lub źle oświetlony może być nieciekawy lub wręcz kiczowaty. Nie ma reguły, dotyczącej umieszczania witraży. Witraż ma być oświetlony i ma stanowić piękną ozdobę po to się go tworzy, to wszystko.

K: Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem A. Majewskiego, że „…Biada artystom, na których nikt nie pluje…”.

E: Rozumiem, że chodzi o krytykę??? 

Nie lubię kiedy ktoś mnie krytykuje. Jestem bardzo wrażliwa na punkcie moich witraży. A krytykanctwa od osób które nie mają pojęcia o tworzeniu witraży po prostu nie znoszę!

 

K: Ukryta tęsknota , jakieś pragnienia?

E: Pragnień mam wiele:) niektóre tak nieprzyzwoite, że nie mogę ich tu zdradzić:))

 

K: Wiem, że dopiero co wróciłaś z jednych wakacji i wybierasz się na kolejne. Wniosek z tego ze lubisz podróżować. W jaki kierunku najchętniej zmierzasz, jaki kraj i kultura Cię najbardziej pociąga?

E: Właściwie to nie lubię podróżować ale byłam w wielu miejscach. Holandia, Francja, Niemcy, Szwajcaria, Włochy no i niezapomniana Syria. Urzekła mnie Prowansja chciała bym tam mieć dom. A moim marzeniem jest wycieczka do Chin i Japonii szukałabym tam ich przeszłości tej od której współcześni Chinczycy i Japończycy tak bardzo chcą uciec.  I na pewno tam pojadę, bo jestem strasznie uparta, tylko jeszcze nie wiem kiedy:))

CO TU DUŻO OPOWIADAĆ

ZAPRASZAM DO MOJEJ SZKLANEJ GALERII:)

K: Dzieki za wywiad 

Możesz skomentować ten wywiad: FORUM

 

GALERIA EWY 

 

 

 
Startuj DOOP.PL | Dodaj do ulubionych | Poleć nas znajomym | Kontakt | Regulamin | Pomoc
Wszystkie prawa zastrzeżone przez doop.pl©