Wpisz login i hasło, następnie kliknij zaloguj się.

Kliknij zarejestruj się by założyć konto na doop.pl




Interviews
Forum
Ateliers
Articles
Our artists
Events
Publication

-Transformacje-   9 0 0  +Ikona+ +Obraz+  Nadchodzi  - Satelity -
No, to już mam dziewięćset obrazów w tej naszej...
Czy kto chciał, czy nie chciał - oto mój nowy Obraz w...
i tak to wygląda na płótnie.

Art gallery, paintings, sculpulture, free archive for every one.

Outstanding
Painting and Graphick
Stained glass
Sculpture
Other
PC Graphick
 
Inform about news:
 
 
Art Gallery - paintings, sculpulture.

Art Gallery promote
young artist. Give
no limited access to
put your paintings,
sculpulture in
our website.
We give you
free website aswell.
www.
YourName.doop.com
 
ŻEBY MOJE żYCIE NIE BYłO KOMPROMISEM....
 

ŻEBY MOJE żYCIE NIE BYłO KOMPROMISEM....



Interview with:

Poreda Luiza

(Data: 2006-08-27 11:20:07)

Klaudia:W opisie napominasz, że masz w głowie dziwolągi kociokłaczne od jak dawna Ci się pojawiły ( czy są groźne)
Luiza Poreda: Dziwolągi kociokłaczne są ze mną od zawsze, wiją się w myślach, budzą i zasypiaja, czasem krzyczą, czasem śmieją się. Często wyłaża z kryjówek na kartkę, wtedy następuje materializacja ich nastrojów w postaci kształtów dziwnych, czasem pełzakowatych a czasem całkiem spersonalizowanych w formy skrzacie, bądź też czarownicze. Nie robią mi nigdy krzywdy, nikomu innemu też nie, ewentualnie samym sobie, kiedy materializując się, czasem znikają z moich myśli.



Skąd u Ciebie ten sposób wyrażania  świata?
Z potrzeby bycia szczerym wobec siebie.


Czy wszystkie twoje prace są tworzone z potrzeby duszy, serca , czy również czasami tworzysz szybko , chcąc stworzyc jak najwiecej np. Na sprzedaż , prezenty?                                                                                      Wszystko tworzę z potrzeby tworzenia, nawet gdy robię coś na czyjąś prośbe, bądź zamówienie. Nigdy bowiem nie stworzyłabym czegoś niezgodnego z moją potrzeba uzewnętrzniania własnych paranoizacji świata. Tym dla mnie jest tworzenie i niczym więcej. Reszta to rzemiosło, a nie sztuka.



Czy potrawisz spojrzeć na swoje prace obiektywnie, czy raczej masz z tym problemy ?A może nie jest to istotne w twojej twórczej karierze?
Po latach, kiedy patrzę na swoje prace, widzę swoje uwczesne demony wewnętrzne, skargi, myśli, radości, potrafię je rozpoznać, bo uzewnętrzniając je, potrafiłam je wielokrotnie uwolnić. Widzę tam rownież swoje marzenia, sny, pragnienia uzewnętrznione w formy płaczu i śmiechu, skrycia, postaci wirującego skrzaciego tańca. Takiej obiektywizacji potrafię dokonać. Czy oceniam swoją pracę pod wzgledęm jakości, poziomu wykonania? Mam na tym punkcie wiele kompleksów, wiem, że te prace zawsze mogłyby być technicznie lepsze. Ale to jest dla mnie najmniej istotne. Nie warsztat, lecz myśl liczy się dla mnie najbardziej. Rzemiosło jest na samym końcu. Podobnie w ocenie prac innych osób - wewnętrzna wizja, umiejęstność ujęcia czegoś (czegokolwiek) na jedyny, wyjątkowy, własny sposób, oceniam najwyżej. Oczywiście, bardzo chciałabym, aby moje prace podobały się także komuś innemu. Ale tylko ja potrafię dostrzec w nich swoje konkretne emocje. Co oznacza, że spojrzenie na nie z dystansem jest niemożliwe. Jednocześnie chciałabym, aby ktoś, kto ogląda tą pracę, mógł odnaleść w tym jej paranoiczność, wewnętrzność, może coś własnego, osobisty krzyk, coś co go rozbawi, zasmuci, zaniepokoi, wystraszy. poruszy. Wolałabym zatem, aby ta obiektywizacja, o której tu mówimy, nie dokonywała się nigdy, również przy odbiorze mojego obrazu przez inną osobę. Wolałabym aby był on ogladany z perspektywy wnętrza. Aby ktoś mógł mi opowiedzieć coś, co go rozsmieszyło, poruszyło, znudziło, niż słyszeć, że nie udała mi się ta ręka, noga, nos etc. Bo z niedoskonałości technicznej moich prac doskonale zdaje sobie sprawę:)


Masz jakiegoś ulubiomego artystę na jakim się wzorujesz lub w jakiś pośredni sposób wpływa na twoją tworczość?
Surrealizm, secesja oraz współczesna sztuka psychodeliczna - oto moje główne inspiracje. Trudno jednak mówic o jakiś konkretnych twórcach, może bardziej o obrazach. Jednym z moich ulubionych jest "Oko ciszy" Maxa Ernsta, czy "Banquet" Rene Magritte'a, czy też senne nagie mary Pierre'a Delvaux. Mogłabym tak wymieniać bez końca..............

 

Piszesz , że wszędzie widzisz twarze, oczy. Chciałabyś żyć w innej rzeczywistości, innych czasach, czy czujesz się dostosowana do naszych realiów? Ah ta wyobraźnia :)
Twarze i oczy są wszędzie, są dla mnie upiększaniem mojej rzeczywistości. One dają wiele radości, wiele zabawy, często są zabawne, pojawiają się w tak niesamowicie zaskakujących miejscach. Wyobraźnia jest dla mnie największym przywilejem, dzięki któremu można tworzyć, przetwarzać, wyobrażać, kreować. Niezależnie od tego, w jakiej rzeczywistości się egzystuje, wyobraźnia potrafi być tym, co otwiera serce, myśl, zmysły, na przesłanie innej rzeczywistości, tej, którą każdy odnajduje w sobie, a która w pewien sposób jest nam wszystkim wspólna, a jednocześnie tak bardzo indywidualna. To rzeczywistość pozbawiona dialektyki, w której wszelkie przeciwieństwa stają się wzajemnym uzupełnieniem, a wszystkie ograniczenia, nakazy i zasady skonstruowane przez ludzi, tracą znaczenie. Brzmi jak cytat z manifestu surrealistycznego;), ale dla mnie to cała prawda. Wyobraźnia pozwala wyzwolić się ze wszystkich ograniczeń.


Co sądzisz o wykształceniu artystycznym?Czy Jest ono niezbędne w pracy każdego artysty ,czy daje solidne podstawy potrzebne do tworzenia?
Tak jak nadmieniłam już wczesniej, to nie techniczna umiejęstność jest dla mnie w tworzeniu istotna. Przeciwnie, wydaje mi się, nauka malowania, rzeźbienia, rysowania, może wręcz ograniczać. Wszystko jednak zależy od tego, na czym konkretny twórca zamierza się skupić. Jeżeli na technicznej perfekcji - wtedy powinien zadbać o artystyczna edukacje. Nie jest ona jednak niezbędna.



Jakie masz inne zainteresowania?
Interesuje mnie człowiek z jego paranojami, marzeniami, jego ograniczeniami i sposobami na mentalne wyzwolenie. Jednym z nich jest tworzenie jako akt zewnętrzny, innym na przykład taniec jako tworzenie samego siebie. Fascynuje mnie skrajna ambiwalencja, jaka tkwi, według mnie, w każdym z nas. Bo w każdym z nas występują obok siebie przeciwstawne pierwiastki, cechy i emocje. Własna ambiwalencje ujarzmiam poprzez tworzenie właśnie. 

 

Czy realizujesz swoje wizje w innych dziedzinach sztuki?
Fotografii, w zabawach programami graficznymi. Skupiam sie jednak na rysunku i malarstwie.


Lubisz podróżować , zwiedzać. Czy w czasie ich trawnia nachodzi Cię wieksza wena twórcza?
Zawsze. Nowe doznania i doświadczenia, których w podróży jest całe mnóstwo, skrajnie pobudzają wyobraźnie.


Jak sądzisz , czy istniejąca sytuacja w kraju jest sprzyjająca artystom? I w jakim dąży kierunku?
Trudno powiedzieć, ponieważ nie mam w tym kierunku żadnych doświadczeń. Mogę jedynie powiedzieć, że współczesna tendencja w sztuce polskiej (mam na myśli wystawy, jakie mam okazję oglądać) rzadko ma coś wspólnego z moimi artystycznymi fascynacjami.


Co najbardziej Cię irytuje w zachowaniach ludzkich, a jaką cechę charakteru najbardziej cenisz i dlaczego?
Staram się na ludzi nie irytować;), ponieważ nie ma to najmniejszego sensu. U ludzi cenię otwartość.



Do jakiego rodzaju ludzi byś się zaliczyła? Ekstrawertyków czy introwertyków? I jak to wpływa na twoje życie?
Nie potrafię jednocześnie określić siebie jako introwertka lub ekstrawertyka. Wogóle nie lubię takich jednoznacznych konkretyzacji w kwestii ludzkiego charakteru. Człowiek nigdy nie jest jednoznacznie taki lub inny. Człowiek w zaleźności od czasu, okoliczności, nastroju, bądź zwykłej zachcianki, może przejawiać różne cechy i tendencje. Mogę więc śmiało powiedzieć, że raz jestem introwertyczna, innym razem ekstrawertyczna. Umożliwia mi to patrzenie na świat z wielu perspektyw.


Co w życiu jest dla Ciebie najważniejsze?
Za trudne pytanie;)


Twoje najwieksze marzenie......
Żeby moje życie nie było kompromisem....

Dzięki za wywiad.

 


 

 
Startuj DOOP.PL | Dodaj do ulubionych | Poleć nas znajomym | Kontakt | Regulamin | Pomoc
Wszystkie prawa zastrzeżone przez doop.pl©